Elektroniczne złuszczanie skóry

W ostatnim czasie pojawiło się na rynku kilka nowości z kategorii elektronicznych sprzętów do dbania o urodę.

Zainteresowały mnie zwłaszcza dwa produkty: do depilacji i do oczyszczania twarzy.

Jeśli chodzi o produkty do usuwania zbędnego owłosienia, czyli depilatory, producenci prześcigają się w udoskonalaniu tego kobiecego niezbędnika. Są nakładki chłodzące, masujące, opcje do używania pod prysznicem, ze specjalnym światełkiem, dzięki któremu depilacja jest dokładniejsza… ale nie oszukujmy się, depilacja elektryczna to nie jest najprzyjemniejszy zabieg i zawsze będzie sprawiał ból. Przecież jest to wyrywanie włosów i jak bardzo byśmy ich nie rozgrzewali czy schładzali, to uczucie pewnego dyskomfortu będzie.

 

Z całej masy depilatorów wpadł mi w oko Braun Silk-epil 7 Skin Spa. Oczywiście zawiera mnóstwo udoskonaleń, które mają poprzednicy. Czyli można go używać na mokro i na sucho, ma zasilanie akumulatorowe i światełko podświetlające włoski. Jednak ma coś jeszcze. Jest to dodatkowa nakładka, która służy do złuszczania skóry. Niepotrzebne są więc peelingi, bo do tego celu możemy wykorzystać depilator, wymieniając jedynie głowicę. Według mnie super rozwiązanie. Dzięki temu można przedłużyć gładkość depilowanych miejsc, zapobiec wrastaniu włosków i złuszczyć inne części ciała. Bardzo kusi mnie ten produkt. Cena około 400zł.

 

Druga rzecz też służy, między innymi, do złuszczania, ale jej główne zadanie to oczyszczania twarzy. Również jest to elektroniczna szczoteczka. Jej nazwa to Clarisonic.

Użytkownicy bardzo ją polecają. Podobno idealnie usuwa zanieczyszczenia i ułatwia wchłanianie się kremów. W zależności od tego jaki zestaw wybierzemy, mamy w komplecie różne rodzaje szczoteczek, m.in. do oczyszczania delikatnej skóry, do odblokowywania porów, ale też do ciała. Można by więc, mając standardowy depilator, a potrzebując urządzenia do elektrycznego oczyszczania, zakupić zestaw Clarisonic… można, jest tylko jedno ale – zestaw ze szczoteczką do ciała do koszt około 1000zł.

 

 

Może posiadacie, któryś z produktów i chciałybyście podzielić się opinią o nim? A może na rynku oferują jeszcze inne, fajne rozwiązania, którym warto się przyjrzeć?

….

Zapomniałam o jeszcze jednym ciekawym sprzęcie do złuszczania. Jest to elektroniczny pilniczek do stóp Scholl Velvet Smooth. To nic innego jak prosta i szybka w użyciu tarka, dzięki której pozbywamy się zgrubień i zrogowaceń na stopach.  Cena około 150zł + dodatkowa wymienna końcówka złuszczająca – 50zł.

Share on FacebookShare on Google+Email this to someonePrint this page
  • Dla mnie nr 1 w złuszczaniu skóry będą zawsze wszelkiego rodzaju pilingi, a jeżeli chodzi o depilatory to cóż.. zadowolona jestem z efektów, jednak za każdym razem mam ogromny problem z wrastającymi włoskami i nic nie potrafię na to poradzić.. 🙁

    • Podobno trzeba właśnie złuszczyć po depilacji, żeby wybijające się włoski, miały miękko i nie wrastały. Producent depilatora, który opisałam, zapewnia, że stosując peelingującą nakładkę, można pozbyć się problemu wrastających włosków. Słyszałam też, że warto stosować balsam z mocznikiem, np. rossman ma taki za jakieś 5złotych. Można wypróbować, czy cokolwiek pomoże.

    • ciekawe.. a le już po tylu próbach z wrastającymi włoskami nie wiem czy chce mi się to przeżywać znowu.. ;<