Jak opóźnić procesy starzenia?

Zmarszczki, zmora większości kobiet, niestety potrafią pojawić się już około 25 roku życia. Mówi się, że dodają szlachetności rysom, a jednak kobiety ciągle wytaczają im wojnę, pragnąc zostać „gładkie” jak najdłużej i skutecznie opóźnić procesy starzenia.

Niestety często bierzemy się za kuracje antyzmarszczkowe zbyt późno – gdy już mamy bruzdy na twarzy, które naprawdę ciężko spłycić. Najlepiej działać profilaktycznie i gdy tylko zauważymy, że zmarszczka na skórze nie wygładza się naturalnie, rozpocząć batalię, mająca na celu wzmocnienie włókien kolagenowych i elastyny w skórze.

Z wiekiem ubywa w skórze kolagenu i elastyny, odpowiedzialnych za gładką cerę oraz zmniejsza się ilość kwasu hialuronowego, naturalnego podskórnego „wypełniacza”.

Kolagen i elastyna ulegają degradacji, przez co burzy się „rusztowanie”, dzięki któremu nasza cera jest elastyczna i sprężysta. Skóra „zapada się” i mamy zmarszczki 🙁 Tempo i głębokość powstawania zmarszczek zależy oczywiście od kilku czynników, spośród których nie wykluczamy skłonności genetycznych. Promienie UV, zła dieta, używki, stres, brak ruchu i snu to elementy, które wpływają na szybsze tempo starzenia się skóry.

Mamy kilka rodzajów zmarszczek. Można je podzielić ze względu na przyczynę i tempo powstawania:

♦ Mimiczne – jak sama nazwa wskazuje, powstają pod spływem ruchów twarzy, np. gdy się śmiejemy czy marszczymy czoło. Z czasem skóra traci zdolność rozkurczania się i linie mimiczne utrwalają się. Jest więc tylko połowiczne powiązanie istnienia tych zmarszczek z naszym wiekiem – im dłużej marszczymy daną okolicę, np. czoło, tym bardziej widoczne są zmarszczki mimiczne. Jeśli bardzo nam przeszkadzają, pozostaje botoks ;-), który paraliżuje daną część na twarzy, uniemożliwiając skurcze, a co za tym idzie, nie wzmacniając istniejących zmarszczek mimicznych

♦ Grawitacyjne – no cóż, tu nasz wiek ma znaczenie. Im jesteśmy starsze, tym bardziej nasza skóra traci jędrność i elastyczność.

♦ Strukturalne – najczęściej i najszybciej mają je osoby, które kochają kąpiele słoneczne. Często towarzyszą im przebarwienia posłoneczne na skórze.

Jak opóźnić powstawanie zmarszczek?

Najprościej mówiąc, unikając czynników, które je wywołują. Starać się np. nie mrużyć oczu, aby nie utrwalać zmarszczek mimicznych, wysypiać się, minimalizować stres, pić dużo wody, zdrowo jeść i prawidłowo pielęgnować skórę.

Jednak samo smarowanie kremami nic nie da. Ze swojej strony polecamy zabiegi mezoterapii igłowej, zarówno koktajlami odżywczymi, jak i tymi opartymi na bazie kwasu hialuronowego czy osocza bogatopłytkowego. O tych zabiegach piszemy na naszym blogu, ponieważ same się im poddajemy i uważamy, że naprawdę przynoszą super efekty.

Tego typu zabiegi, polegające na nakłuwaniu naskórka (tzw. skóry głębokiej), powodują pobudzenie wzrostu kolagenu i elastyny, której z wiekiem nam ubywa. Poza tym preparaty dostarczane podczas mezoterapii, trafiają od razu do skóry właściwej, czyli bezpośrednio do miejsca, które ich potrzebuje. Zabiegi mezoterapii igłowej wykorzystują więc dwa różne mechanizmy działania. Pierwszym z nich jest efekt gojenia się skóry i jej samoregeneracji po nakłuciach, do których dochodzi w trakcie zabiegu. Drugim – działanie substancji wstrzykiwanych w skórę.

W kolejnym wpisie napiszemy Wam o domowym sposobie na zmarszczki, opartym właśnie na takiej dwutorowej regeneracji i pielęgnacji skóry twarzy.

Ciekawostką jest, że proces starzenia się skóry można opóźniać również sportem!

Z wiekiem pogrubia się wierzchnia warstwa skóry, która ma tendencję do przesuszania i łuszczenia, natomiast skóra właściwa ulega osłabieniu i wiotczeniu, czego efektem jest przyspieszony wzrost ilości zmarszczek i opadanie owalu twarzy, tuż po skończonym 40 roku życia. Jednak u osób uprawiających sport (zwłaszcza na świeżym powietrzu) i prowadzących zdrowy tryb życia, te zmiany zachodzą dużo wolniej. Ćwiczenia bowiem pobudzają krążenie krwi, co przyspiesza dostarczanie niezbędnych składników i tlenu do skóry. Tylko należy pamiętać, żeby sport uprawiać regularnie! Poza tym, osoby aktywne sportowo są w stanie rozładować problemy dnia codziennego, przy pomocy treningu, np. biegowego. A jak pisałam, stres jest jednym z powodów przyspieszających starzenie.

Więc co musimy zrobić, żeby być „forever young”?

Przede wszystkim trzeba być młodym w sercu 😉 Dużo się śmiać, czerpać radość życia, ćwiczyć, ograniczyć stres, zdrowo się odżywiać, no i korzystać z zabiegów medycyny estetycznej, które zrewitalizują naszą cerę i pozwolą nam czuć się jeszcze lepiej 🙂

 

Edyta