Wege Warszawa – tu „trawa smakuje najlepiej”

Na imprezach familijnych (na których tylko ja nie jadam mięsa), za suto zastawionym stołem, po tym jak już wszyscy najedzą się do syta i zaczyna brakować tematów do rozmowy, często pada moje ulubione stwierdzanie „…przecież ty nie masz co jeść…”. A zaraz potem pytanie z przekąsem „a tak właściwie – co ty jadasz…?”.

W dzisiejszym poście nie chcę nikogo z Was namawiać, edukować, zachwalać, czy przekonywać do tego, aby zrezygnował z dań mięsnych.  Jedynie co chciałabym osiągnąć to zdementować nieprawdziwą opinię, z którą spotykam się dość często, że wegetarianie i weganie muszą cały czas chodzić głodni, a jedynie co jadają, jak mawiają ci bardziej „dowcipni” mięsożercy, to nic innego jak trawa 😉

Na łamach naszego bloga chciałabym rozpocząć cykl wpisów i podzielić się z Wami wege miejscami na kulinarnej mapie Warszawy, które odwiedzam regularnie. Potrawy są tu zaskakująco pyszne i myślę, że zaspokoją kulinarne upodobania nawet najbardziej wybrednych i zagorzałych mięsożerców.

Często będąc na mieście mam wrażenie, że Warszawa pod względem liczby nowych wege miejsc wyprzedza słoneczną Kalifornię. Nie ma dzielnicy, w której brakowałoby lokalu z całkowicie roślinnym menu. Dziś przedstawię Wam restaurację, w której bywam najczęściej.

Vege Miasto [www.vegemiasto.pl], al. Solidarności 60a

Ten adres zna chyba każdy wegetarianin i weganin w Warszawie. Od lat Vege Miasto karmi wygłodniałych jaroszy, a o jego renomie świadczą kolejki, w których ochoczo staję i ja. Wizyta w tym kameralnym miejscu jest cotygodniowym  elementem obowiązkowym – od razu po treningu kettlebell, kiedy jestem naprawdę głodna i potrzebuję dania na olbrzymi apetyt – biegnę do Vege Miasta 🙂

Vege Miasto Zabiegane.com

Jeśli jednym zdaniem miałabym określić tutejsze menu, powiedziałabym bez chwili namysłu – mistrzowskie ciasta i zaskakujące dania obiadowe! W mojej opinii mają tu najsmaczniejsze wegańskie ciasta i desery w Warszawie. Często ciasta w wersji wegańskiej smakują po prostu niedobrze. W Vege Miasto, choć nie ma w nich mleka i jajek, a często też cukru, smakują najlepiej w mieście.

Vege Miasto Zabiegane.com

Jaki mamy wybór?

Sernik z nerkowców, ciasta z kremem z bitej śmietany zrobionej z mleka kokosowego, tarty z owocami lub warzywami, desery z tapioki z nasionami chia i brownie. Co ciekawe, dzięki olbrzymiej  wyobraźni kucharzy, co tydzień możemy delektować się innym kawałkiem wege ciasta.

Ciasta i desery to nie wszystko. Jak wspomniałam jest to miejsce na duży głód 😉 Warto spróbować tutaj po kolei każdej pozycji obiadowej z karty, obowiązkowo zostawiając sobie miejsce na deser. A najlepiej na dwa lub trzy desery. A do picia zamówić świeżo wyciśnięty sok owocowy. Możecie mi wierzyć lub nie, ale dań w karcie jest naprawdę sporo i nie zdarzyło mi się, żeby któreś mi nie smakowało. Wręcz przeciwnie. Za każdym razem potrawy zaskakiwały mnie pozytywnie swoim smakiem, sposobem przygotowania oraz wielkością dania, które spokojnie sprosta zapotrzebowaniu na kalorie i substancje odżywcze nawet po treningu kettlebell.

Vege Miasto Zabiegane.com

Vege Miasto Zabiegane.com

Zachęcam Was do kulinarnych podróży i odkrywania wege smaków… Kto wie, może ktoś z Was uzna, że „trawa smakuje lepiej” i przejdzie na wegańską stronę mocy. 🙂

c.d.n.

Justyna S.

Share on FacebookShare on Google+Email this to someonePrint this page
  • Stanisław Pakulski

    Hehe 🙂