Fizjoterapeuta – specjalista od naprawiania Twojego ciała

Zapraszam Was na rozmowę z fizjoterapeutą – Pawłem Szczygłem, właścicielem studia FizjoBox, który pomoże nam zrozumieć kim jest fizjoterapeuta i na czym polega jego praca.

Kim jest fizjoterapeuta? Jest lekarzem, czy może masażystą?

Odp. Do niedawna było to bardzo trudne pytanie pod względem prawnym. Dopiero w maju 2016 r. weszła w życie ustawa o zawodzie fizjoterapeuty, uznając go za samodzielny zawód medyczny. Ustawa reguluje zasady wykonywania zawodu fizjoterapeuty, w tym uzyskiwania prawa wykonywania zawodu, kształcenia zawodowego i podyplomowego oraz odpowiedzialności zawodowej fizjoterapeutów.

W ustawie tej zapisane jest m.in., że fizjoterapeuta ma możliwość badania funkcjonalnego, czyli tego, co ja robię. Do jej wejścia w życie, zawód fizjoterapeuty był jedynym zawodem medycznym, który nie miał prawnie uregulowanej sytuacji – byliśmy więc kimś między różdżkarzem a lekarzem. Bo my przecież też leczymy.

Ustawa ogranicza działania fizjoterapeutów?

Odp. Nie, ustawa stworzyła regulacje. Do maja 2016 można było iść do urzędu i powiedzieć, że chce się założyć działalność fizjoterapeutyczną i nie było z tym problemu . Nie wymagano żadnego wykształcenia, żeby to robić. I również nikt tego nie kontrolował.

Dzięki wejściu ustawy w życie, fizjoterapeuci są pod kontrolą i ściśle odpowiadają za to, co robią.

Uważasz więc, że opublikowanie tej ustawy było potrzebne?

Odp. Tak, bardzo potrzebne. Żeby odciąć ludzi, którzy są „szarlatanami” oraz takich, którzy zrobili weekendowy kurs masażu i twierdzą, że są fizjoterapeutami i będą leczyć ludzi, np. leczyć komuś kręgosłup, mogąc spowodować, że pogorszy się stan pacjenta.

Dla przykładu „modne” jest nastawianie kręgosłupa – niektórzy ludzie jeżdżą po wsiach, bo ktoś nastawia kręgosłupy, ale nie wiedzą, że istnieje wada wrodzona polegająca na niezrośnięciu pierwszego kręgu szyjnego i jeśli nie mają prześwietlenia, to nawet nie wiedzą, że posiadają taką wadę. Idziesz do takiego pseudo-fizjoterapeuty, on robi Ci zabieg na szyi, który może okazać się ostatnią rzeczą, która została wykonana w życiu pacjenta. Po prostu kręgi wbijają się w rdzeń i następuje śmierć. Dlatego fizjoterapeuta musi wiedzieć co robić i po co to robi. Osoby, które strzelają komuś z kręgosłupa, żeby zrobić show, nigdy nie powinny być nazwane fizjoterapeutami.

Żeby leczyć i uważać się za fizjoterapeutę, to przede wszystkim trzeba potrafić diagnozować. I to jest najważniejsza rzecz w procesie leczenia. Bo nie chodzi o to, żeby pokazać ekstra ćwiczenia na You Tube, ale wiedzieć, w czym ma ono pomóc, na jakie jest partie mięśniowe, co ma zrobić z Twoim ciałem. Ludzie wymyślają różnego rodzaju kombinacje, żeby to fajnie wyglądało. A w fizjoterapii przede wszystkim stawiamy diagnozę i układamy pewien klucz, żeby wyleczyć.

Fizjoterapia
Fizjoterapia

A co to właściwie jest fizjoterapia?

Odp. Fizjoterapia jest bardzo szerokim pojęciem. Fizjoterapię często myli się z fizykoterapią. A fizykoterapia jest tylko częścią fizjoterpii. Fizykoterpia to wszelkiego rodzaju prądy, wodolecznictwa, naświetlania. Oddzielna część to masaż, ale również kinezyterpia, czyli leczenie ruchem – ćwiczenia. Fizjoterapia spaja te wszystkie czynniki. Fizjoterapią jest również leczenie uzdrowiskowe. Ogólnie rzecz biorąc fizjoterapia to leczenie czynnikami fizykalnymi, czyli tym czynnikiem może być sam masaż, albo terapia manualne albo działanie ciepłem czy kąpiele lecznicze – to wszystko jest w dziedzinie fizjoterapii.

Jakie jest Twoje wykształcenie? Czy człowiek może się wykształcić w takim kierunku – to są jakieś kursy, szkolenia, studia?

Odp. Swoją karierę z fizjoterapią zacząłem w studium medycznym, gdzie uczyłem się tego zawodu. Do czasu, gdy nie weszliśmy do UE, funkcjonowały takie studium 2,5 letnie, kończące się egzaminem dyplomowym. Później skończyłem studia licencjackie. Następnie uczestniczyłem w kilku kursach, które praktycznie przygotowały mnie do wykonywania zawodu i uczyły mnie jak pomóc konkretnemu pacjentowi.

W czym fizjoterapeuta może pomóc, np. początkującemu biegaczowi?

Odp. Modne ostatnio bieganie, może niestety przyczynić się do tego, że powielamy i utrwalamy swoje nieprawidłowe wzorce ruchu. Bez techniki, umiejętności poprawnego biegu, porywamy się od razu na 5 czy 10 km. Taki dystans, który jest już dość długim odcinkiem, niejednokrotnie pokonujemy zmęczeni, co sprawia, że przestajemy zwracać uwagę na to, czy dobrze ustawiamy nasze ciało. Bo np. biegając na piętę, powodujemy, że nasze ciało hamuje. Tym samym obciążamy kolana, biodra, kręgosłup. Po każdym takim hamowaniu, musimy na nowo napędzić mięśnie, czyli musimy je napiąć, żeby się dalej poruszać i tak w kółko i w kółko, powielając zły schemat i obciążając stawy. Powinno się biegać, lądując na śródstopiu, najbardziej zamortyzowanej części naszej stopy. W naszej głowie są zapisane wzorce pierwotnego, poprawnego, naturalnego, swobodnego ruchu, takiego jak np. mają biegające dzieci. Niestety m.in. przez wysokie czy mocno amortyzowane buty, z wiekiem go zatracamy.

Zaczynajmy więc od krótkich dystansów i róbmy przerwy. Żeby nasze ciało przyzwyczaiło się do wysiłku, układ krwionośny i oddechowy przystosował się do biegu.

Fizjoterapia
Fizjoterapia

Jeśli miałbyś zdefiniować pojęcie „dobrego fizjoterapeuty” – to kim by on był?

Odp. Po pierwsze fizjoterapeuta powinien kierować się w swoim zawodzie logiką. Jeśli bada pacjenta to nie na zasadzie, że coś kiedyś widział, że to ma tak wyglądać, ale przede wszystkim powinien wiedzieć po co to robi. Najważniejszą rzeczą jest zdiagnozowanie i odpowiedni klucz, żeby usprawnić ciało pacjenta. Fizjoterapeuta powinien się cały czas rozwijać. Nie może być tak, że kończy szkołę, idzie do pracy i już więcej nie szkoli się w tematyce wykonywanego zawodu. Musi wciąż podnosić swoje kwalifilacje, czytać branżowe artykuły i myśleć. Chociażby oglądając ludzi na ulicy, obserować jak się poruszają. Powienien też mieć ogromną widzę – z zakresu anatomii, biomechaniki oraz dużą praktykę w oglądaniu wizualnym, żaby odpowiednio diagnozować. Najgorszym wrogiem fizjoterapii jest rutyna. Nie można popaść w schemat pracy, bo po prostu każdy człowiek jest inny i z nieprawidłowym podejściem do zawodu, można skrzywdzić ludzi.

Czy do fizjoterapeuty częściej trafiają osoby z kontuzjami, np. po wypadkach, czy jednak takie osoby, które chcą w swoim życiu coś usprawnić, np. dobrze technicznie biegać czy robić poprawny przysiad?

Odp. Częściej trafiają jednak osoby po kontuzjach. One najzwyczajniej muszą, żeby odzyskać sprawność. Ale to nie jest dobre. Do fizjotarapeuty nie powinno się trafiać dopiero po tym, jak wystąpi problem (stan po operacji, coś mocno boli, czy utrudnia poruszanie się). To tak jak z samochodem – lepiej go systematycznie serwisować i dbać o niego, niż lecieć do mechanika, dopiero w momencie, jak zatrze się silnik, bo co prawda można wówczas coś z tym samochodem jeszcze zrobić, ale nie będzie funkcjonował już tak dobrze, jak w sytuacji, gdyby wszystko było w nim robione na czas. Wizyta u fizjoterapeuty powinna być bardziej profilaktyką, niż tylko leczeniem. Idealnie byłoby, gdyby ludzie przychodzili do fizjoterapeuty na „badanie okresowe”, gdzie dzięki testom mogę pokazać słabe i mocne strony naszego ciała.

Człowiek powinien mieć też świadomość, że jeśli ma ponapinane któreś mięśnie, to nie jest jego wada. Po prostu tych mięśni przez dłuższy czas nie używał, a jak widać są mu potrzebne. Jeśli będzie nad tym pracować i to uwolni, to od razu ma mega potencjał do działania, dodatkowe turbo, które go napędza. I w ten sposób dzięki fizjoterapii, nie podnosząc ani jednego ciężarka więcej, możemy zwiększyć swoją siłę – będziemy mieć bardziej swobodny ruch i pełne zakresy, co przełoży się na lepsze wyniki.

Jak szybko stawiana jest diagnoza?

Odp. W ciągu pół godziny mogę zbadać ciało pacjenta, żeby wskazać rejony, które wymagają pracy. To jest podstawowe badanie.

Czy do zabiegów fizjoterapeutycznych wykorzystujesz jakieś przedmioty czy to jest wyłącznie praca Twoich rąk?

Odp. Używam wszelkiego rodzaju gum, linek trx. Natomiast do badania wykorzystuję m.in. kamerę, żeby móc na spokojnie przeanalizować zakres ruchów pacjenta. Mogę wówczas coś zwolnić, zatrzymać się na jakimś elemencie, tak aby dokładnie zobaczyć, nad którą częścią ciała trzeba popracować, albo jaki postęp udało się uzyskać dzięki fizjoterapii.

Fizjoterapia
Fizjoterapia

Czy pacjent dostaje też zadania do domu, żeby ćwiczył i wzmacniał efekty wypracowywane podczas sesji?

Odp. Terapia polega głównie na uwalnianiu poszczególnych mięśni. Robi się to po kolei i dopiero po uwolnieniu kolejnego, pacjent może zacząć odczuwać różnicę. A przez ćwiczenia w domu może to dodatkowo wspomóc. Poza tym moim celem jest też nauczenie pacjenta, jak może samodzielnie ćwiczyć i pracować nad tym, co mu doskwiera.

 

Powinniśmy dążyć do tego, żeby być jak dzieci – mieć swobodę ruchu, aby kucanie czy schylanie się nie było dla nas kłopotem. Gdy masz problem ze swobodnym ruchem w wieku 20 kilku lat to nie jest normalne i już powinno być  sygnałem, aby wybrać się do fizjoterapeuty. Są 30 latkowie, którzy mają trudność z zawiązaniem butów, a po sesjach z fizjoterapeutą mogą tego dokonać, co bywa dla nich wyczynem. Inwestując w siebie w wieku 20 lat, zapewniamy sobie lepsze życie w wieku 50 ciu, brak trudności w poruszaniu się, sztucznych stawów, itp.

Dlatego warto zainteresować się tematem. Wsłuchać we własne ciało, nie bagatelizować jego sygnałów, tylko walczyć o sprawność, najlepiej z pomocą fizjoterapeuty 🙂

Edyta

Share on FacebookShare on Google+Email this to someonePrint this page