Wampirzy lifting, aby cieszyć się młodym wyglądem

Przyznajcie się – komu zabiegi medycyny estetycznej kojarzą się z napompowanymi ustami i wyglądem glonojada, ostrzykniętą twarzą-maską, czy sztucznymi piersiami?

Jestem niemal przekonana, że większość tak właśnie postrzega gabinety medycyny estetycznej – jako miejsce, z którego korzystają syntetyczne kobiety-lalki…

Dlatego postanowiłyśmy, że przybliżymy Wam zabiegi jakie można wykonać w takich gabinetach. Takie, które rewitalizują i odżywiają naszą skórę oraz pozwalają zachować młodość, niekoniecznie zmieniając rysy twarzy 😉

Wampirzy lifting.

Nazwa tak samo intrygująca, co przerażająca. Słysząc ją, mam przed oczami krew, ale i kogoś kto się nie starzeje 😉

Co to właściwie jest?

Zabieg potocznie nazywany wampirzym liftingiem, jest niechirurgicznym zabiegiem z osoczem bogatopłytkowym, z wykorzystaniem krwi pobranej od pacjenta, która po odpowiednim opracowaniu jest podawana w skórę, czyniąc w niej wiele korzystnych zmian.
Za zmiany te odpowiadają płytki krwi (trombocyty) które wydzielają ważne dla regeneracji skóry i tkanek –  czynniki wzrostu. Dochodzi do stymulacji namnażania i dojrzewania komórek naskórka, pobudzenia macierzy międzykomórkowej i mikrokrążenia, stymulacji syntezy DNA oraz pobudzenia fibroblastów oraz wzrostu syntezy kolagenu.

W rezultacie skóra odzyskuje gęstość i napięcie, młodość, witalność i ładniejszy koloryt. Zmarszczki się spłycają, poprawia się kondycja skóry.

Ale uwaga! Zdjęcia, które pokazywane są w sieci i przedstawiają pacjentkę wymazaną krwią, są totalną bzdurą. Preparat uzyskiwany z krwi ma postać bezbarwną, a aplikowany jest przez lekarza strzykawką, więc jedyna czerwona krew, która może się pojawić, to ewentualna kropelka po zetknięciu skóry z igłą.

Zaobserwowano także pozytywny wpływ osocza bogatopłytkowego  na szybsze gojenie się i regenerację tkanek, a także na poprawę jakości włosów. Osocze znalazło zastosowanie nie tylko w medycynie estetycznej, ale także w medycynie sportowej, ortopedii, stomatologii, chirurgii.

Czy są przeciwwskazania do wykonania tego zabiegu?

Tak. Nie należy go wykonywać:
♦ gdy mamy stany zapalne skóry, choroby krwi, nowotwory, choroby autoimunologiczne
♦ w ciąży i okresie karmienia piersią
♦ gdy przyjmujemy leki wydłużające czas krwawienia np aspiryna

Zawsze decyzję o wykonaniu zabiegu jak i o częstości kolejnych zabiegów z osoczem bogatopłytkowym podejmuje lekarz, po przeprowadzeniu wywiadu medycznego i indywidualnej oceny skóry pacjenta.

Jak wygląda zabieg?

Przed wampirzym liftingiem na skórę nakładany jest krem znieczulający. Od pacjenta pobierana jest krew do specjalnego systemu próżniowego. Następnie krew poddana zostaje odwirowaniu, dzięki któremu lekarz uzyskuje koncentrat PRP (platelet rich plasma) – osocze bogatopłytkowe. Zabieg polega na wykonaniu nakłuć cienką igłą w skórze we wszystkich miejscach, które chcemy poprawić i odmłodzić. Najczęściej jest to cała twarz z uwzględnieniem zmarszczek w okolicy oczu, ust, policzków.

Zabiegiem można objąć skórę szyi, dłoni, dekoltu, skórę owłosioną głowy, skórę z bliznami.

Po zabiegu na skórze zostają małe ślady po ukłuciach igłą, które znikają w ciągu kilku, kilkunastu godzin. Czasami może zdarzyć się siniak, który wchłania się w ciągu kilku dni.

Po zabiegu skórę należy smarować delikatnymi kremami, nie korzystać z basenu, sauny, solarium –  przez kilka dni.

Zabieg z osoczem bogatopłytkowym jest zabiegiem chętnie polecanym przez lekarzy medycyny estetycznej, ponieważ przynosi wiele korzyści pacjentowi – jest zabiegiem bezpiecznym, z krótkim i nieuciążliwym okresem rekonwalescencji i ma udokumentowany w badaniach medycznych pozytywny wpływ na skórę.

Jak widzicie nie ma się czego bać i mimo pozornie przerażającej nazwy zabiegu – wampirzy lifting, przynosi on nam same korzyści, wpływając pozytywnie na nasz wygląd, a co za tym idzie – na samopoczucie 🙂

Artykuł powstał we współpracy z lekarzem medycyny estetycznej Panią Renatą Przydatek-Tyrajską, właścicielką gabinetu Reno-med.

Share on FacebookShare on Google+Email this to someonePrint this page
  • Nazwa faktycznie jest nieco przerażająca, a i sam zabieg pobierania krwi i wstrzykiwania jej pod skórę nie kojarzy mi się z niczym przyjemnym. Moje skojarzenie to raczej szpital niż SPA ale skoro to działa to pewnie znajdą się amatorki takiej krwistej przygody 🙂 czasem ta desperacka walka o zachowanie wyglądu 20 łatki gdy metryka ma kolejna zmianę kodu na 3/4/5 z przodu jest śmieszna i nie czyni tych napompowanych pań piękniejszymi .. kanony mody tworzą obecnie całe generacje podobnych do siebie lalek które jak z jednej fabryki wychodzą spod ręki dobrego specjalisty.

    • Bo trzeba mieć przede wszystkim świadomość, że 40tka nie będzie nigdy wyglądała jak 20-latka, a te, które w to wierzą, po prostu błądzą. Zabiegi mezoterapi igłowej (w tym osoczem bogatopłytkowym) wykonuje się, aby zrewitalizować skórę, wzmocnić ją i opóźnić skutki starzenia. A że po serii zabiegów skóra wygląda dużo lepiej i trochę młodziej, to oczywiście wartość dodana. Ale o połowę lat to ten zabieg nie odmładza 😉 i nie ma się tu co oszukiwać.

    • I zabiegi mezoterapi nie mają nic wspólnego z napompowaniem twarzy 🙂

      • Mezoterapia brzmi o dużo lepiej i jest mi znana 🙂 wykonywana w spa faktycznie pobudza skórę i to delikatne mrowienie jest całkiem przyjemne

  • Słyszałam o tym zabiegu, ale nie jestem do niego przekonana….

    • Jeśli wykonany jest przez lekarza medycyny estetycznej z doświadczeniem oraz wykorzystywane są oryginalne preparaty, to nie ma się czego obawiać 🙂