Co Wasza Dusza lubi najbardziej?

Myślę, że w życiu każdego człowieka są książki, które pamięta przez długie lata.

Których treść jest na tyle osobliwa i oryginalna, że wpływa na zmianę  podejścia do świata, albo chociaż trochę pomaga zrozumieć powody, dla których znaleźliśmy się na tej planecie.

Pozycje takie inspirują do działania i do ponownego spojrzenia na świat oczami ciekawego dziecka. Pozwalają zrozumieć nasze wątpliwości, niepokoje, ciągłe poszukiwania oraz nieustanne „wiercenie się” w celu znalezienia tego, co sprawia, że czujemy się na miejscu.

 

Do niedawna miałam wrażenie, że przeczytałam już wszystkie książki, które działają na mnie w ten sposób.

Jednak któregoś sobotniego wieczoru weszłam do księgarni w nadziei na odszukanie książki, która zabrałaby mnie w podróż, sprawiła, że na nowo zacznę czuć, że „coś wisi w powietrzu”, albo wręcz spowodowała, iż dostanę „reisefieber” tak jak przed wyjazdem w nieznane.

Zakradłam się więc do mojego ulubionego działu  – psychologia, gdzie na półkach znajdowało się mnóstwo książek z tej dziedziny. Dobrze – pomyślałam i zaczęłam poszukiwania czegoś odkrywczego….  Niestety regały były pełne pozycji mówiących o tym jak odnieść spektakularny sukces w dużej korporacji, jak zarabiać miliony po to żeby kupować więcej niepotrzebnych rzeczy,  jak zamienić się w „korpo zołzę” i zostać panią prezes, jak zdobyć i zaobrączkować mężczyznę, jak być mistrzem we wszystkich dziedzinach życia, jak skutecznie wywierać wpływ na ludzi, jak być super mamą… kochanką, jak wyrobić w pracy  normę 300%!

 

Kiedy już prawie miałam zrezygnować z dalszych poszukiwań, na dolnej półce, tuż w rogu zobaczyłam JĄ.

Dość obszerną pozycję o jakże intrygującym tytule „Kod duszy”. Po przeczytaniu pierwszych paru stron wiedziałam, że to jest TO!

Znowu poczułam się jak przed egzotyczną podróżą na inny kontynent. Wiedziałam już, że nie mam w rękach pozycji w stylu „jak żyć życiem innych ludzi, aby odnieść finansowy sukces”, lecz książkę, która pozwoli mi przybliżyć się do zrozumienia istoty człowieczeństwa.

 

„Kod duszy” to bestsellerowe dzieło Jamesa Hillmana (1921–2011)

Książka amerykańskiego psychologa. Jednego z najwybitniejszych współczesnych myślicieli, ucznia C.G. Junga. Pozwala zrozumieć, że w każdym z nas od urodzenia znajduje się uformowana dusza, mająca bezpośredni wpływ na kształtowanie naszego losu. Niektórzy nazywają to „geniuszem”, inni mówią o tym „duch”, „dajmon”, a nawet „anioł stróż”. „Kod duszy” Jamesa Hillmana pomoże Wam zrozumieć, w jaki sposób nasza dusza, już od najmłodszych lat domaga się „swojego” i jeśli tylko ma ku temu sposobność, zaznacza swoją obecność i pragnie uznania dla siebie.”

 

Jeśli więc poczuliście, że jest to pozycja dla Was, która może Was zaintrygować i podsycić Waszą ciekawość, dorzucę parę słów od Wydawcy:

 

Czy macie odwagę otworzyć i czytać dzieło człowieka, który odrzucił psychoterapię jako „opium dla ludu”, duszę zaś traktuje jako fenomen, który raczej trzeba przyjąć i pojąć, aniżeli leczyć czy zbawić? Dziś w bliskiej mi przestrzeni przywództwa, autorytetu, mentoringu pojawia się wyzwanie: „jak być kimś, żeby móc pozwolić sobie być sobą?”, bo mamy deficyt autentycznych liderów, a takie właśnie prawdziwe przywództwo d z i a ł a. Jak to zrealizować? Co to znaczy „mieć charakter”? Naprawdę jesteście gotowi zmierzyć się z tymi pytaniami? W takim razie zapraszam do lektury – do spotkania z jej niezwykłym Autorem i… ze Sobą.

Jacek Santorski, dyrektor Akademii Psychologii Przywództwa Szkoły Biznesu PW i firmy doradczej VALUES.

 

Miłej lektury między treningami :)!

Justyna S.

Share on FacebookShare on Google+Email this to someonePrint this page
  • Chyba poczułam, że to jest to czego szukam. Chętnie po nią sięgnę, lubię tego typu książki 🙂

  • Ciekawy pomysł 🙂

  • Paweł Polejowski

    Brzmi dobrze. Swojego czasu uwielbiałem tego typu książki, teraz już chyba nie odczuwam potrzeby zagłębiania się w tego typu lekturę, ale może któregoś dnia przejrzę jak wpadnie w moje ręce. 🙂