A może TRX?

Jeśli szukacie alternatywnego sprzętu do standardowych maszyn czy ciężarków na siłowni, bardzo polecam Wam rozpoczęcie przygody z linkami TRX.

TRX to regulowane pasy w kształcie litery Y, zakończone uchwytami, w które można włożyć stopy lub oprzeć na nich dłonie. Zawiesza się je np. pod sufitem. Ćwicząc na linkach, wykorzystujemy wagę naszego ciała i to my decydujemy czy ciężar zwiększymy czy ograniczymy – wszystko zależy od ustawienia kąta pochylenia sylwetki.

Co istotne ćwiczenia takie angażują mięśnie głębokie, czyli te które odpowiadają za podtrzymanie naszego kręgosłupa i prawidłową postawę. Podobnie na mięśnie działa popularny plank, tyle, że używając TRX ćwiczenia wykonuje się bardziej dynamicznie.

trx

 

Zawsze trzeba pamiętać o podstawowej zasadzie – musimy utrzymać prawidłową postawę ciała. Jeśli na początku nie wychodzi, zmniejszamy kąt pochylenia. Najpierw technika, później szaleństwo 😉 Kręgosłup musi być prosty  – nie wypinamy pośladków, ani nie robimy kociego grzbietu. Brzuch wciągnięty, szyja prosto – nie dotykamy brodą do klatki.

 

 

Linki TRX są o tyle fajnym sprzętem,  że można je zawiesić wszędzie, czy to na siłowni, czy w domu czy na drzewie. Uniwersalny sprzęt, który możemy zabrać ze sobą np. na wakacje. I co najlepsze, przy jego wykorzystaniu ćwiczymy wszystkie partie ciała – klatka, biceps, pośladki, brzuch, itd., jedynie wyobraźnia może nas ograniczyć 🙂

 

 

Początkowo możecie się trochę zrazić, bo to co z pozoru wygląda na proste ćwiczenie, jest czasami nie do przejścia dla zaczynających. Mięśnie drżą, ręce się rozjeżdżają, tu ciągnie, tam piecze. Ale przecież wiecie drodzy Czytelnicy, że aby coś osiągnąć nie może być łatwo 😉 Na początku prawie z każdą nową formą ćwiczeń są trudności, ale pokonując diabełka, który siedzi w naszej głowie i szepce „to nie dla Ciebie, nie uda się”, zaczynamy wierzyć w swoje możliwości, osiągać progres, a co za tym idzie ogromną satysfakcję, której nie będziemy mieć, gdy coś jest nam „podane na tacy” 🙂

 

 

Pozdrawiam 🙂
Edyta
Share on FacebookShare on Google+Email this to someonePrint this page
  • Anonimowy

    Uwielbiam <3 polecam

  • na siłowni u mnie wisi i korzystam 😀

    • i dobrze 🙂 fajna alternatywa również gdy wszystkie maszyny i miejsca do ćwiczeń z ciężarkami są zajęte 🙂

  • u mnie na siłce ostatnio zamontowali i już próbowałam 😀

  • Fajnie by mieć to w domu. 😀

  • mam. 🙂 super sprawa

    • A wiem, wiem 🙂 i co nadal używasz?

  • patrzę na to przedostatnie zdjęcie i już się widzę na TRX z twarzą w stepie ;-P

  • W przedostatnim zdjęciu step by odjechał, nogi wysunęłyby mi się z taśm, a ja nie miałabym zębów 🙂

    • Ej nieprawda! Ryzyko, że stopy wysuną się z taśm jest dopuszczalne (hehe) – dlatego pod kolanami mam matę 😉 Step nie odjedzie, bo jest oparty o stojak 🙂 Zęby więc zostają na swoim miejscu 🙂 🙂 Gorzej przy fotce nr 3 od dołu, bo tu się można łatwo bujnąć i stracić uzębienie 😉 Dlatego trzeba mocno spinać ciało 🙂

  • to wcale nie wyglada na proste
    dla mnie bylaby to nie tylko walka z wlasnym cialem ale przede wszystkim z glowa, zwyczajnie balabym sie ze rune na dluga

    • ja też się trochę boję, może nie jak jestem na dwóch linkach, ale jak już wiszę na czterech, to adrenalina buzuje (a ile trwało zanim się odważyłam 😮 )

  • Super sprawa z tym 🙂 aż mńie korci zeby kupić do domu:)

  • Chciałabym się wybrać na taki trening 😉

    • Można sobie samemu zrobić, tylko trzeba mieć linki 🙂

  • Te pompki wyglądają kozacko 🙂

    • Są konkretne, dość męczące i angażujące mocno mięśnie

  • Fajny trening i inny niż standardowe 🙂

    • Rewelacyjny – uwielbiam 🙂

  • Pingback: Wiosna idzie ! - Zabiegane.com()