Buldog Francuski – minimolos w domu


Jeśli jednym słowem miałabym określić radość życia, pierwsze co pojawia mi się przed oczami, to rozbrykany buldog francuski.

Dzisiejszy  post postanowiłam poświęcić moim trzem „bulgotom francuskim” – beżowej, najstarszej Nitro, marengo Tekili i jej łaciatej córce, „diablicy wcielonej”  Delicji.

W moim domu gościły różne rasy psów, aż do czasu kiedy 8 lat temu pojawiła się w moim życiu beżowa Nitro. Jej „charakterrek”, niebanalny wygląd, lwie serce, zuchwałość, ciekawość świata sprawiają, że buldog francuski jest psem, którego nie da się zapomnieć. Jeśli ktoś raz pozna i pokocha „bulgota” na ogół pozostaje wierny tej rasie na długie lata.

Tekila&Delicja&Tekila
Nitro&Delicja&Tekila

Czy buldog francuski naprawdę jest francuski?

Psy przypominające dzisiejsze buldogi pojawiły się we Francji około 1850 roku. Dr Rousselet-Blanc w książce „Pies” postawił dla mnie najbardziej wiarygodną hipotezę. Głosi ona, że buldogi przybyły wraz z angielskimi robotnicami przemysłu włókienniczego, po czym zostały skrzyżowane z różnymi psami używanymi do tępienia gryzoni i małymi czworonogami z Francji i Belgii. W literaturze znajdziecie więcej hipotez, co dla mnie oznacza, że chyba nigdy nie uzyskamy całkowitej pewności skąd pochodzą przodkowie Nitro, Tekili i Delicji.

Wersja wydarzeń, która do mnie przemawia najbardziej to, że buldogi zanim trafiły na salony dzięki królowi angielskiemu Edwardowi VII, w pierwszym okresie swego istnienia, jako określona już rasa, uchodziły za psy plebejskie, hodowane głównie przez woźniców, zbieraczy szmat i tkaczy. Rasa z trudem walczyła o oficjalne uznanie, otrzymując je dopiero w 1898 roku. Wówczas przyjęta została oficjalna nazwa rasy – buldog francuski.

Tekila
Tekila

Buldog francuski w Polsce

Przybliżając Wam kilka zdarzeń z  historii rasy w naszym kraju, pozwoliłam sobie skorzystać z wiedzy zgromadzonej w książce p. Stanisława Kuchlewskiego – „Buldogi francuskie” Seria HOBBY i doświadczenia nieżyjącej już p. Krystyna Zbrozińska-Sobczak, hodowla Draczyn www.draczyn.com,  z której pochodzi moja Tekila.

Buldogi w Polsce, podobnie jak miało to miejsce za granicą, pomimo swej plebejskiej przeszłości stały się ulubieńcami polskiej arystokracji, zamożnej inteligencji oraz artystycznej bohemy. Pierwszy w naszym kraju opis rasy, który możemy taktować jako „wzorzec”, został zawarty w wydanej w 1928 roku książce M. Trybulskiego pt. „Psy, rasy, hodowla, tresura i leczenie”. W zachowanych numerach miesięcznika „Mój Pies” w nr 2 z 1934 roku można natomiast znaleźć fotografię pary buldożków o imionach POUCHE i ZEZETT, stanowiących własność ks. Olgierdowej Czartoryskiej z Baszkowa.

W hodowli „nietoperzykowatych piesków” prym wiodła Warszawa, choć pojedyncze egzemplarze przedstawicieli tej rasy napotykano również w innych rejonach kraju, między innymi na Śląsku i w Krakowie. Pierwszymi powojennymi hodowcami buldożków byli mieszkający na ul. Koszykowej państwo Weberowie. Niemal w tym samym czasie powstała hodowla „Varsovia” inż. Zdzisława Lubowickiego, która przez wiele lat kształtowała obraz „polskiego” buldoga francuskiego.

Dokonana w roku 1995 roku zmiana standardu, polegająca na dopuszczeniu koloru beżowego, spowodowała, że znów wzrosła ranga Warszawy. W 1997 roku, właścicielka hodowli „Draczyn” Krystyna Zbrozińska-Sobczak udała się do Holandii. Do kraju powróciła z ośmiomiesięcznym beżowym psem o imieniu TOBIAS les Petits Archanges. W ten sposób rozpoczęła się w Polsce epoka beżowych buldożków.

Delicja
Delicja

Buldog na co dzień

„Bulgoty” doskonale przyzwyczają się do życia w wielkim mieście, spokojnie odnajdują się nawet w niewielkim mieszkaniu. Każdego dnia jednak potrzebują odpowiedniej dawki ruchu, w przeciwnym razie możemy po powrocie z pracy nie poznać swojego lokum. Trzeba pamiętać, że nie lubią pozostawać w samotności. Chętnie natomiast towarzyszą swoim opiekunom we wszystkim co robią, śledząc ich każdy ruch, nawet oczu.

Ten stosunkowo niewielki max. ok.14 kg piesek bardzo źle znosi upały z powodu charakterystycznego krótkiego nosa, który utrudnia oddychanie. Skrócona przegroda nosowa sprawia, że buldogi nieustannie chrząkają a kiedy śpią potężnie chrapią. Decydując się na buldoga musimy przyzwyczaić się więc do ciągłego chrząkania i pochrapywania, które niektórym przypomina nawet warczenie. W upalne dni musimy zapomnieć o długich spacerach.  Forsowanie zwierzaka przy takiej aurze grozi nawet jego śmiercią.

Nitro
Nitro

Buldogi są łagodne, uśmiechają się nieustannie do nas i do całego świata. Cały czas czekają na zainteresowanie i pieszczoty. Trzeba jednak pamiętać, że mamy do czynienie  z minimolosem. Oznacza to, że pieski te są śmiałe, uparte, wścibskie a w obronie swojego pana bez problemu mogą wejść w „konflikt zbrojny” nawet z kaukazem. Buldog to idealny pies rodzinny, dzielnie zaopiekuje się nawet najbardziej żywotnym dzieckiem do tego stopnia, że to dziecko będzie miało dość entuzjazmu „bulgota” 🙂

Pielęgnacja sierści obejmuje regularne szczotkowanie i kąpiele w razie potrzeby. Fałdy na skórze buldoga wymagają codziennej uwagi, aby nie doszło do ich zawilgocenia i odparzenia. Najwięcej zaangażowania od nas wymaga pielęgnacja fałdek na pyszczku, które regularnie przemywamy i staramy się przy pomocy odpowiednich preparatów, aby były suche, gdyż spływające łzy łatwo mogą wywołać podrażnienia.

Suczki są wspaniałymi matkami, jednak potrzebują naszej pomocy począwszy od samego porodu, który często kończy się cesarskim cięciem.

Delicja
Delicja

Musicie również wiedzieć, że pomimo prawie samych superlatywów, które padły w tym poście buldog francuski jest naprawdę francuskim pieskiem. Tekila miewa problemy z uszami,  które często występują u tej rasy. Nitro ma alergię i wymaga karmienia specjalistyczną karmą. Najmniej „chorowita” jest Delicja, prawdę mówiąc nie dolega jej nic 🙂 Piszę to po to, abyście decydując się na buldożka, wystrzegali się „podejrzanych hodowli”, kuszących atrakcyjną ceną szczeniaczka.

Aby uniknąć kłopotów przy zakupie buldożka i ciągłego „biegania po weterynarzach” zachęcam Was do skorzystania z informacji na temat hodowli buldogów w Polskim Związku Kynologicznym lub odwiedzin strony www.zlotbuldogow.pl , gdzie znajdziecie również forum kynologiczne, na którym przeczytacie wartościowe informacje na temat tej rasy.

Wszystkich miłośników buldogów pozdrawiamy serdecznie!

Justyna S & 3 Bulgoty Nitro, Tekila i Delicja

Share on FacebookShare on Google+Email this to someonePrint this page