SPORT – moja pasja – rzut młotem

Zapraszam Was serdecznie na wywiad z Wojciechem Kondratowiczem.

Wojtek aktualnie pracuje w zawodzie trenera personalnego, ale jest również dwukrotnym Mistrzem Polski Seniorów i medalistą Mistrzostw Świata i Europy, w Lekkiej Atletyce, w dyscyplinie rzut młotem. Jego wynik w rzucie młotem w 2003 roku – 81,35 metra, był trzecim wynikiem w historii polskiej lekkoatletyki!

Od jak dawna interesujesz się sportem? Czy pamiętasz jak to wszystko się zaczęło?
Sportem interesuję się odkąd pamiętam, w podstawówce grałem w piłkę ręczną, byłem nawet wicemistrzem Gorzowa Wielkopolskiego szkół podstawowych. W szóstej klasie miałem 192cm wzrostu, byłem silny i sprawny więc sport był dla mnie oczywistą drogą. Chciałem grać w piłkę ręczną, niestety w tamtym czasie nie było klubów w moim mieście więc zacząłem grać w kosza ale nie byłem zachwycony tym sportem.

W tym czasie mój brat trenował Lekką Atletykę i namówił mnie żebym poszedł z nim na trening. Jego trener kiedy mnie zobaczył od razu powiedział, że jeśli zacznę trenować to za rok będę mistrzem Polski w rzucie dyskiem, spodobał mi się ten pomysł. Trafiłem do trenera od rzutów, który był pasjonatem rzutu młotem. Trenowałem rzut dyskiem, zdobywałem medale i trochę uczyłem się rzutu młotem. Jako junior młodszy osiągałem o dziwo lepsze wyniki w młocie niż w dysku, który trenowałem. Wkrótce dostałem propozycję dołączenia do Kadry Polski w rzucie młotem – i tak się zaczęło.

 

Dlaczego rzut młotem?
W zasadzie to nie ja wybrałem tę konkurencję, tylko drogą selekcji to ona mnie wybrała. Jako czynność jest to ciekawa dyscyplina choć dla przyjemności nigdy nie rzucałem młotem, wolę inne formy aktywności. Dla mnie był to zawsze środek do rywalizacji z najlepszymi na świecie i sposób na osiągnięcie mistrzostwa. Z czasem zacząłem się wgłębiać w tajniki tej konkurencji i przy bliższym przyjrzeniu okazuje się ona bardzo interesująca.

Jeśli chodzi o Lekką Atletykę to razem ze skokiem o tyczce jest ruchem, który nie występuje w naturze człowieka więc jest niezwykle trudna do opanowania. Z ciekawostek, ostatnio zrobiono badania z których wynika, że żadna inna dyscyplina sportu nie generuje nawet połowy mocy jaka jest wytwarzana podczas rzutu młotem.

Czy Twoja rodzina wspiera Cię w wyborze dyscypliny, którą uprawiasz?
Moja rodzina zawsze wspierała mnie w drodze sportowej i sukcesy jakie osiągałem sprawiały moim bliskim wiele radości.

Czy myślisz, że całe Twoje życie będzie związane ze sportem?
Moje życie jest całkowicie wypełnione sportem i tak już pewnie zostanie. Aktualnie sport jest moim źródłem utrzymania, pracuję jako Trener Personalny w Piasecznie. Wznowiłem również treningi rzutu młotem z nadzieją na powrót na najwyższy poziom. Choć przede mną jeszcze długa droga, to mam nadzieję, że jeszcze świat o mnie usłyszy. Za cel obrałem sobie walkę o najwyższe miejsca na Igrzyskach w 2020 roku ale już w przyszłym roku chciałbym się pokazać z dobrej strony.
Planuję również stworzenie klubu lub sekcji rzutu młotem w Piasecznie. Jestem trenerem Lekkiej Atletyki i wiem co nieco o rzucie młotem, teraz tworzę bazę treningową dla siebie więc w przyszłości będzie łatwiej stworzyć grupę.

Czy rzut młotem jest drogim sportem i wymaga dużego wkładu pieniężnego?
Nie jest to drogi sport, i wszystko zależy od poziomu na jakim się znajdujemy. Podstawą są buty, które kosztują około 300 -500 złotych i starczają na miesiąc, dwa. Reszta to strój sportowy taki jak w każdym innym sporcie. Schody zaczynają się troszkę dalej. Jeśli myślimy o gonieniu czołówki światowej to trzeba zdobyć około 3000zł miesięcznie na suplementy i sprzęt specjalistyczny. I to przy założeniu, że mamy pełną bazę treningową. Przygotowania na najwyższym poziomie potrafią kosztować 700.000 zł rocznie kiedy wliczymy w to: trenera, fizjoterapeutę, psychologa, zgrupowania zagraniczne, badania.

Czy ten sport wymaga diety?
W zasadzie nie jest konieczna specjalna dieta. Trzeba pamiętać aby jeść wartościowe posiłki i nie przesadzać z kaloriami. Jest to sport, który bazuje w pełni na sile i mocy a waga ciała nie ma większego znaczenia. Specjalne strategie żywieniowe dotyczą jedynie odbudowy glikogenu mięśniowego po treningu i dostarczenia budulca w postaci białka.

Suplementacja. Jaką masz opinię na ten temat? Czy ją stosujesz i jeśli tak, to jakie suplementy diety przyjmujesz?
Suplementacja jest niezbędna w każdej dyscyplinie sportu ponieważ organizm sportowca jest bardzo mocno eksploatowany i potrzebuje specjalnych skondensowanych i dokładnie celowanych w czasie porcji substancji odżywczych na potrzeby regeneracji. Bez tego nie ma mowy o progresji wyników do poziomu czołówki światowej. Organizm zwyczajnie nie będzie w stanie wytrzymać ilości pracy jaka jest konieczna do osiągnięcia odpowiednich parametrów fizycznych.

Jestem zwolennikiem raczej oszczędnej suplementacji ale za to wysokiej jakości. Podstawą są witaminy i minerały, są one przeważnie bagatelizowane a od nich zależy bardzo dużo. Stres oksydacyjny jest potężny w sporcie więc trzeba bardzo skutecznych środków, które jednocześnie są naturalne i łatwo przyswajalne, to niestety kosztuje. Do ochrony stawów używam głównie krzemu organicznego.
Używam również białka, kreatyny, węglowodanów na trening i aminokwasów BCAA.

Jak wyglądają Twoje treningi?
Moje treningi to głównie rzuty, elementy techniki, siłownia, trening szybkości, skoczności, mocy. Przeważnie trwają 1,5 do 2 godzin i często są mieszanką powyższych składowych. Trening siłowy bazuje na bojach takich jak martwy ciąg, zarzut, rwanie, przysiad w różnych formach z wysokimi obciążeniami. Nie ma w nim ruchów izolowanych. Wszystko odbywa się w pełnych zakresach ruchu angażując wiele mięśni naraz. Bardzo dużo wykonuje się ruchów w rotacji. Dużo jest również elementów dynamicznych. Jest to trening bardzo wyczerpujący energetycznie, kosztujący wiele siły. Nie ma w nim prawie wcale elementów wytrzymałości. Cele to moc i technika.

 

Czy zdarzają się w tym sporcie kontuzje i czy jest ich dużo?
Kontuzje zdarzają się jak w każdym innym sporcie. Kiedy zbliżamy się do granic własnych możliwości nie trudno o urazy. Mnie właśnie kontuzja wykluczyła ze sportu pięć lat temu choć miałem tylko tę jedną przez piętnaście lat uprawiania sportu. Sposobem na uniknięcie urazu jest pilnowanie parametrów technicznych w całym treningu a o błąd łatwo, gdyż siła i szybkość są bardzo duże podczas rzutu.

Twoje największe osiągnięcie?
Moim największym sukcesem było zdobycie brązowego medalu Mistrzostw Świata Juniorów w 1998r. Natomiast dla mnie osobiście, było to zdobycie po 5 latach przerwy w sporcie – tytułu Mistrza Polski w 2010 roku, gdzie pokonałem aktualnego na tamten moment Wicemistrza Świata oraz zajęcie 7 miejsca na Mistrzostwach Europy w tym samym roku.

Co Ci daje uprawianie sportu ?
Trening jest dla mnie tak oczywisty jak zjedzenie śniadania, jest po prostu wpisany w moją codzienność. Nie musi to być trening przygotowawczy do zawodów, ja po prostu mam potrzebę trenowania, zmęczenia się, sprawdzenia swoich możliwości, upewnienia się że mój organizm działa prawidłowo, że jestem w dobrej formie. Trening mnie odpręża i pozwala na spojrzenie na codzienne sytuacje z innej perspektywy, na treningu mam czas tylko dla siebie.

Inną kwestią jest jednak trening do sportu. Uwielbiam rywalizację, we wszystkim a ściganie się z najlepszymi na świecie nakręca mnie niesamowicie. Ten trening jest dla mnie jak układanka, każde ćwiczenie, każda seria, każdy trening to jeden klocek. Mam jasno sprecyzowany cel i krok po kroku ziarenko do ziarenka wypełniam plan. Zawsze mam przed oczyma swoich rywali i świadomość, że dają z siebie wszystko, to mnie niesamowicie motywuje. Jest to droga która sama w sobie jest świetny przeżyciem, aż chce się rano wstawać.

Co robisz w tych wolnych chwilach? Może jest jeszcze jakaś inna pasja?
Wolnych chwil mam niewiele a cały czas poświęcam rodzinie, to daje mi wiele radości i spokoju. W każdej możliwej chwili czytam o treningu, żywieniu, wszystko co może mi się przydać w pracy i treningu własnym.
Uwielbiam fotografię, jest to moja pasja, która czeka na moment kiedy będę miał więcej czasu, o ile taki nastąpi.

Zachęć teraz proszę naszych Czytelników do uprawiania sportu? 🙂
Do tego rekreacyjnego tym, że będą się lepiej czuli, będą lepiej znosić zmęczenie dnia codziennego, będą mieć wyższy poziom energii i ładniejszą sylwetkę.
Do rywalizacji sportowej tym, że to świetna przygoda i jeśli będą dobrzy to czeka ich kilka wspaniałych lat, kiedy zwiedzą sporo świata, poznają świetnych ludzi i będą mieć pamiątkę na całe życie. Tym, że sport otwiera wiele drzwi i uczy rzeczy bardzo potrzebnych w życiu, wytrwałości i upartego dążenia do celu, to się przydaje.

Bardzo dziękuję Wojtkowi za wywiad. Jeśli jesteście z okolic Piaseczna i szukacie trenera personalnego, to warto się zgłosić do Wojtka – wykształcenie, praktyka zawodowa, doświadczenie tytułowanego sportowca. Do tego determinacja i upór, ale w parze z miłym usposobieniem.

Szkoda, że utalentowani polscy sportowcy muszę podejmować się innej pracy, aby zarobić na przygotowania do zawodów. Szukać sponsorów na własną rękę, a później w zamian za medal w mistrzostwach dostać 200 zł nagrody (jak Alicja Tchórz reprezentująca Polskę na mistrzostwach <TUTAJ>). Mam nadzieję, że w przypadku Wojtka Kondratowicza tak się nie stanie i będzie mógł poświęcić się wyłącznie ciężkiej pracy przygotowań do zawodów, nie martwiąc się o aspekty finansowe. A związki sportowe wreszcie przejrzą na oczy, że kibice nie cenią wyłącznie piłki nożnej, której zawodnicy zarabiają krocie, niewiele dając od siebie.

Share on FacebookShare on Google+Email this to someonePrint this page