Batonik Bounty w wersji fit

Batonik Bounty – pamiętacie tę reklamę ? 

Cudowna plaża, ocean, kokos spadający z drzewa, rozłupujący się na pół. Piękni, szczęśliwi ludzie i baton Bounty – lekki, kokosowy, czekoladowy. Raj, po prostu raj. Aż chce się zanurzyć zęby w takiej pyszności.

Niestety taki baton to sam cukier, utwardzany tłuszcz, emulgatory i laktoza. Takim słodyczom mówię – NIE. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła przepisu na zdrowy odpowiednik Bounty. Błyskawiczny w wykonaniu, dozwolony z Diecie Samuraja i pyszny!

No dobra, Nie przedłużam, tylko podaję Wam przepis, żebyście sobie zrobili takie batoniki i poczuli się jak w raju 🙂

SKŁADNIKI:

– puszka mleka kokosowego
– opakowanie wiórków kokosowych
– miarka odżywki białkowej (najlepiej kokosowej lub waniliowej, ja miałam migdałową i też wyszło super)

POLEWA:

– 3 łyżki oleju koksowego w wersji stałej
– 3 kostki gorzkiej czekolady

WYKONANIE:

W jednej misce mieszamy mleko, wiórki i odżywkę. Konsystencja ma być dość ścisła. Wkładamy masę do lodówki na około 30 minut. Po wyjęciu formujemy batoniki i oblewamy polewą, zrobioną z rozpuszczonego oleju kokosowego, wymieszanego z czekoladą. Gdy polewa zastygnie, a tężeje błyskawicznie – zajadamy 🙂

SMACZNEGO!

 

Share on FacebookShare on Google+Email this to someonePrint this page
  • jakbym odżywkę miała wegańską, to można powiedzieć że przepis roślinny 😀 migdałową chyba bym nawet wolała, zapisuję przepis – super

  • Mniam! 🙂

  • Tylko należy pamiętać też, że nawet jeżeli nie jest to niezdrowe to nie można się obżerać bez końca. Taka wersja też ma sporo kalorii.

  • Bez odżywki też jest super 😉

  • Super post. 🙂 Uwielbiam kokos. Pozdrawiam!

  • tak jest poezja smaku!

    • naprawdę rozkosz dla podniebienia

  • Zdecydowanie wolę bez odżywki. 😉 I przyznaję bez bicia, że użyłam mlecznej czekolady 😀 takie małe oszukaństwo.

  • Kto nie ma ochoty na takie pyszności ? Cudownie, że można zrobić coś tak pysznego, a w dodatku zdrowego ! 🙂

    • i dobrze że sporo jest takich przepisów, z których można skorzystać, gdy dopada ochota na słodycze 🙂

  • Joanna

    Pyszne, choć zamuliło mnie po zjedzeniu pierwszego batonika… 😉

  • Pingback: Olej kokosowy - jak wybrać mądrze? - Zabiegane.com()

  • Przez ponad rok pracowalam w holenderskiej fabryce Marsa i pakowalam cukierki, m.in. bounty. Nie pytaj ile kilogramow przytylam, ale powiem jedno- nie bylo warto. Sama robilam w domu bardzo podobne do Twoich (nie dodawalam odzywki bialkowej, zastapilam ja zblendowanymi migdalami) i byly sto razy pyszniejsze! Wierze na slowo, ze i Twoje sa pycha 🙂 pozdrawiam

    • Bo w tych sklepowych słodyczach jest zawsze tona cukru, a jeśli można przygotować zdrowy odpowiednik w domu, w dodatku bardzo szybko, to nie ma się co zastanawiać 🙂

  • Zapisuję przepis do zakładek i po Świętach zdecydowanie wypróbuję – lubię Bounty, ale nie jem ze względu na ilość cukru i chemii jaką zawiera, więc domowa wersja to coś czego potrzebuję 😀

  • Świetna sprawa, muszę wypróbować 🙂