Wierna jednej dyscyplinie sportu – co by tu porobić?

Tak to jest, że są ludzie, którzy są wierni jednej dyscyplinie sportu i w niej się specjalizują oraz odnoszą sukcesy (np. bieganie), ale są też tacy, którzy mają swoje dwa czy trzy ulubione sporty, sprawiające im najwięcej frajdy.
 
A pewnie są i tacy, którzy próbują wszystkiego (no prawie wszystkiego), żeby ciągle czuć ten dreszczyk podniecenia, gdy próby z nowymi ćwiczeniami zaczynają przynosić efekty nie tylko w postaci wyglądu 🙂 ale też sprawności czy siły.
 
A jak jest ze mną? 

Należę do tej drugiej grupy. Czyli mam swoje dwie pasje:-) bieganie oraz siłownię i na razie nie szukam nowych rzeczy. Chociaż, kto wie.
 
Nigdy nie mów nigdy!
 
Jeśli chodzi o bieganie, to nic nie kombinuję. Nie stosuję specjalnych biegowych ćwiczeń wzmacniających siłę czy wydolność. Żadnych skipów, podbiegów, interwałów… Po prostu biegam sobie przed siebie z myślą z tyłu głowy, że może kiedyś chciałabym przebiec maratonik :-).
 
Ale z siłownią jest jednak nieco inaczej. Dawno, dawno temu bazowałam wyłącznie na maszynach w klubie. Czułam się pewniej, ponieważ profesjonalny sprzęt jest tak skonstruowany, że pomaga prowadzić prawidłowy ruch. Później spróbowałam wolnych ciężarów.I to było to!
 
Radocha przeogromna, gdy udaje mi się z treningu na trening robić więcej powtórzeń, a później dokładać obciążenia. Do tego dodałam treningi ogólnorozwojowe na siłowni. Na przykład ćwiczenia z obciążeniem własnego ciała na trx, z wykorzystaniem kettlebell, bosu itp. No dobra wszystko pięknie. Na rękach i plecach pojawił się zarys mięśni… Ale gdzie jest siła!
 

Chcę więc tak ułożyć trening, żeby się wzmocnić. Abym mogła bez problemu podciągnąć się kilka razy na drążku czy przejść kawałek po „tarzanie”. Wnerwia mnie to, że nie mam takich umiejętności, ale też wiem, że samym gadaniem niczego nie osiągnę!

Trzeba wziąć się do pracy, a mam nadzieję, że efekty pojawią się szybciej niż to sobie wyobrażam 🙂
 
A na czym Wy się skupiacie na swoich treningach? Czy najważniejsze jest piękne wyrzeźbienie ciała, mega wydolność przy długich wybieganiach, prędkość strzały a może utrzymanie równowagi np. przy staniu na rękach? Piszcie. Ciekawa jestem 🙂

  • Anonimowy

    Trzymam kciuki! 🙂

  • Teraz będę się skupiać na robieniu pompek i rozciąganiu, ale chciałabym kiedyś podnieść się chociaż kilka razy na drążku : )))

    Narty biegowe? Mi marzy się snowboard! Wierzę, że tej zimy tego spróbuję 😀

    • oj, o rozciąganiu też muszę pomyśleć

  • Jesteś doskonałym motywatorem 🙂 trzeba się ogólnie rozwijać, dla zdrowia i formy 🙂 ja obiecuję sobie jogę, październik miałam bardzo napięty, ale w drugiej połowie listopada kupuję karnet!

    • Karola, dziękuję 🙂 Pewnie że trzeba się rozwijać, a podejmowanie wyzwań jest dobre nie tylko dla ciała, ale też dla głowy w szerokim rozumieniu

  • Na tyłku! 😀 Mój tyłek moją siłą, uwielbiam go ćwiczyć! 😀 A tak na serio to chciałabym popracować nad brzuchem, ale póki co miłość do czekolady jest silniejsza 😛

    • No tak, ja ny tyłku i brzuchu też się muszę skupić (kurcze, a na czym nie muszę 😉 ).

    • Haha to tak jak ja! Na czym ja się skupić nie muszę… 😀

    • Dziewczyny, po prostu skupmy się na sobie. 😉 czyli na wszystkim. 😀

  • zdecydowanie najważniejsze na chwile obecną jest wzmocnienie ciała, siła. Tak zdecydowanie siła. Chociaż muszę powiedzieć,że i wydolność bo widzę jak dyszę kiedy mniej czasu poświęcam na treningi interwałowe. Zatem cieszy mnie niezmiernie to,że z treningu na trening jestem silniejsza przy treningach z trx, ketlem czy sztangą i niesamowicie wkurzam się kiedy nie potrafie zrobić tyle ile bym chciała.

    • Przekonasz się jak wzmacnia się ciało po trx – niesamowicie!

  • Twoje ciało wygląda świetnie i pewno osiągniesz to na czym ci zależy. Ja marzę o zrzuceniu kilogramów i pięknym zgrabnym ciele

    • Dziękuję, ale jeszcze sporo pracy muszę włożyć.

  • Koniecznie się pochwal jak będziesz miała już taki plan, jestem bardzo ciekawa! 🙂 Ja póki co skupiam się na rozciąganiu, ale marzę o poprawie siły…no i to podciąganie – muszę koniecznie ogarnąć plus męskie pompki 😛 W bieganiu planu nie mam i póki co nie zamierzam, no może oprócz tego, żeby w końcu przebiec trochę dłuższy dystans, niż 8 k. Ale wszystko w swoim czasie, bieganie musi być przede wszystkim przyjemne! A na siłowni mogę sobie stawiać nowe cele 🙂 Trzymam kciuki za Twój plan! :-*

    • Raz pobiegniesz dychę, a później będzie z górki 🙂 Plan już mam, o ile to planem można nazwać. Na każdym treningu ćwiczę podciąganie, na razie z pomocą plus pompki i trx jak najczęściej 🙂

  • Ło joj ja to na drążku ani razu się podciągnąć nie umiem, ręce mam masakrycznie słabe…;-/ stąd jak robię męskie pompki to jestem w stanie je ugiąć do połowy tylko, więc wychodzi z tego pół pompka, ale teraz ćwiczę, żeby to zmienić;-) W biegani skupiam się na wydłużaniu kilometrów, ale ćwiczę też podbiegi, robię ćwiczenia biegowe. Przez zimę chcę się skupić na ćwiczeniach ogólnorozwojowych, żeby zwiększyć kondycję, to potrzebne mega przy sportach walki 😉

    • Hej dziewczyno-karuzela 🙂 Jak Ci nie wychodzą pompki klasyczne, to może zacząć od pompek damskich, albo pionowych (przy ścianie) żeby wzmocnić łapki i nauczyć się techniki 🙂

    • Przy ścianie wychodzą bez problemu, w oparciu na o niższą szafkę też, ale męskie klasyczne nie chcą wyjść. 😉

    • A damskie bez problemu? spróbuj z szerzej rozstawionymi stopami

    • Damskie tyż 😉 Wypróbuję 😉

  • U mnie najważniejsze to pokochać podbiegi, polepszyć tempo i zejsć na stałe do 5:20. 🙂 I zrobić szpagat!

  • super, dopiero zaczynam, zapraszam do siebie 😀 http://beskinny-bebeauty.blog.pl/