Ciuchy sportowe z nowych kolekcji

Która z osób uprawiających sport nie ślini się na widok nowych kolekcji sportowych?
He, he… no przesadziłam trochę, ale założę się, że większość z Was śledzi nowości z Nike czy Adidas, planując zakupy lub wyobrażając sobie siebie w klubie czy na ścieżkach biegowych w nowych rajtkach czy butach. Ja z pewnością do tej większości należę i pokażę Wam co mi wpadło w oko (zdjęcia pochodzą ze stron i FanPage marek).
Adidas. Marka, która kojarzyła się z obciachowymi trzema białymi paskami na czarnym tle, od kilku sezonów wypuszcza piękne sportowe ciuchy, które swobodnie, według mnie, konkurują z Nike. Wiem, że niektórzy z Was cenią tylko Nike, zarówno za jakość jak i wygląd, ale myślę, że warto też zerknąć na Adidasa.
Moje must have to te spodnie:

Chociaż te z nowej kolekcji Stelli też są niczego sobie (widziałam na insta dziewczynę w tych legginsach i wyglądała w nich extra – ten wzór świetnie wydłuża nogi):

Niegłupie są też buty treningowe:

Jeśli chodzi o Nike, to w oko wpadła mi koszulka z siateczki:

I te spodnie:

Na razie to wszystko 😉

Share on FacebookShare on Google+Email this to someonePrint this page
  • Nie da się ukryć, coraz fajniejsze wzory mają 🙂 Sama biegamw leginsach adidasa i.. są moimi ulubionymi 😀

  • Uwielbiam wzorzyste leginsy. Mam też słabość do jaskrawych biustonoszy i butów sportowych. Od razu lepiej się ćwiczy :D. Codziennie oglądam, przeglądam i czyham na przeceny ;p. A te leginsy, które są twoim must have śnią mi się po nocach. Są fenomenalne 😀

  • Może to kwestia moich kiepskich finansów, ale szkoda mi wydawać kasę na markowe ciuchy na siłownię poza biustonoszem. Nieważne, w czym, ale jak się ćwiczy. Choć pewnie lepiej się czuje w takich ciuchach…

  • No to ja jestem inna ;-P, bo nie śledzę kolekcji, zresztą nie widzę różnicy w ćwiczeniu w markowych ciuchach, a nie markowych. Ok wiadomo w ładnych rzeczach człowiek się lepiej czuje, ale czy tak naprawdę jest różnica w poceniu się w legginsach za 300zł a za 30zł?

    • Wg mnie jest różnica hehe w wyglądzie na pewno, a ja lubię ładne rzeczy. Ale też w funkcjonalności – mam np. legginsy do biegania z h&m i są mniej wygodne i bardziej sztywne niż te z adidasa czy nike.

    • Wiesz, bo to zależy na co się trafi. Ja mam spodnie do biegania z Lidl i dla mnie na moje potrzeby 5+, koszulki z biegów też są lepsze i gorsze do ćwiczeń. Ale np. w nike z Biegnij Warszawo się pocę mocno, a w jakiejś firmie X z Frog Race nic a nic. 😉

    • Anonimowy

      ja też mam spodnie (leginsy) z lidla i na początku całkiem okej mi się w nich ćwiczyło, ale potem kupiłam jedną parę z nike i odkąd mam porównanie – po prostu nie dam rady już w lidlowych ćwiczyć, bo mnie denerwują, że nie są jak druga skóra (a tak określiłabym te ''firmowe'), trzeba je poprawiać, podciągać co jakiś czas (nie, nie są za małe, tylko się rozciągają) i czuję je na nodze. Od tej pory cały czas kupuję markowe leginsy, tylko koszulki mam ze zwykłych sieciówek.

  • te pierwsze z Adasia są… przepiękne.

  • ja jestem w trakcie poszukiwania stanika sportowego i myślę o nowych butach. Jak na razie mam Adidas Run Cool i jestem z nich bardzo zadowolona mimo strzelającego po oczach różu:)

  • Mi przydałby się jakiś fajny stanik sportowy.Ehh jednak fajne,sportowe ciuchy robią swoje podczas treningu 😉

  • Jezu te spodnie są piękne 🙂 Mam już swój faworyt z Nike, ale coś czują, ze te bd drugie w kolejce 🙂

    • Już je mam 🙂 Nie wytrzymałam 😮 Są baaardzo wygodne