Catering dietetyczny

Kilka tygodni temu udało mi się wygrać w konkursie organizowanym przez blogerki Fitdevangel catering dietetyczny przygotowany przez firmę dietety.com. Przez 5 dni w tygodniu dostarczano mi pod same drzwi 5 posiłków, których wartość energetyczna nie przekraczała 1500 kalorii. Jakie są moje wrażenia? Po pierwsze primo super sprawa, bo nie trzeba gotować, wszystko jest zapakowane w osobne pojemniki, które bez problemu można zabrać np. do pracy. Po zjedzeniu wyrzucamy opakowanie, więc odchodzi ich mycie 😮 i „targanie” z powrotem do domu 🙂 Po drugie – primo 😉 dania są zróżnicowane, więc nie jemy ciągle tego samego. A po kolejne… To zdziwiło mnie, że posiłki nie są dietetyczne w moim rozumieniu. Już piszę o co mi chodzi. Odkąd zaczęłam uważniej przyglądać się temu co jem, nie tylko pod kątem wpływu jedzenia na figurę, a przede wszystkim jego oddziaływania na zdrowie, czyli odpowiedniego dostarczenie zdrowych węglowodanów, tłuszczy czy chudych białek, zrezygnowałam z panierek, białych makaronów, serków homogenizowanych, gotowej granoli i tym podobnych rzeczy. A w przysyłanym do mnie cateringu znalazły się między innym takie produkty. Niekoniecznie jest to złe, ponieważ  gdyby człowiek, który na co dzień lubi wciągnąć schaboszczaka czy kremówkę, otrzymał dietę składającą się wyłącznie z płatków owsianych, kasz, warzyw na parze i gotowanego mięsa, to pewnie szybko by takie jedzonko porzucił na rzecz „jeszcze tylko jeden kebab i przechodzę na dietę” 😉 Oczywiście było też mnóstwo świeżych warzyw, owoców, pieczywa pełnoziarnistego itp. Jak widać ktoś to sprytnie wymyślił i dzięki temu na podwieczorek mogłam zjeść pyszne ciasto a na obiad zupę grzybową z makaronem 🙂
Wraz z wygranym konkursem zostałam zobligowana do umieszczanie na Facebooku Fitdevangel codziennych relacji. Oto one:
Wygrana w konkursie: 5 dni cateringu 1500 kcal.
Dzień pierwszy. Cudownie jest nie martwić się tym, co wrzucić do garnka, żeby było smacznie i dietetycznie. Jedyną „pracą”, którą muszę włożyć w przygotowanie posiłku, jest odebranie paczki z jedzeniem od kuriera i otwieranie kolejnych pudełek  Dziś był ten piękny dzień. Pod same drzwi dostarczono mi torbę, w której znajdowało się pięć pojemniczków. Każdego dnia będę Wam obrazowała jeden z posiłków, po kolei: śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację. Dziś – śniadanie. Przyznam, że było pyszne i sycące. Dawno nie jadłam pumpernikla, a właśnie to on znalazł się w pudełku z pierwszym posiłkiem. Wraz z białym serkiem i zielonymi warzywami. Bardzo dobre, lekkie śniadanko. Drugie śniadanie to jogurt z otrębami i owocami (jak dla mnie troszkę za rzadki i kwaskowy, ale nie będę narzekać). Obiad przepyszny – potrawka z warzywami i wołowiną, cudownie doprawiona, a do tego pita (w sumie szkoda, że pszenna, zamiast niej wolałabym np. makaron razowy, ale to jest wyłącznie moja subiektywna opinia). Deser – zaskoczenie, pozytywne oczywiście. Kawałek pysznego ciasta, smakującego jak sękacz. Podobno dietetyczne. Tym lepiej.
Kolacja to sałata, pomidor, papryka, drobiowe kabanoski i sos. Wyglądał na taki na bazie mleka? Ale mogę się pomylić. Wg mnie lepszy byłby vinegret. Ale to nie ja jestem kucharzem. Aaaa i sałaty bym więcej dała do tego pojemniczka. Podsumowując. Jestem mile zaskoczona. Jedzenie smaczne, świeże i sycące. Czekajcie na kolejne recenzje i zdjęcia. Jutro fotka drugiego śniadania. Do usłyszenia!
Dzień drugi. Bo się przyzwyczaję. Wstaję rano, otwieram drzwi, a tam jedzenie na cały dzień. Co dziś ciekawego znalazłam w torbie? Śniadanie – kanapka z razowca, z szynką, twarogiem, kiełkami i papryką. Tak przy okazji muszę chyba kupić sobie kiełkownicę. Kiełki są świetnym dodatkiem! Drugie śniadanie – byłam w niebie  Przepyszny mus z jabłek i gruszek. Było go tak dużo, że trudno mi było zjeść całą porcję na raz. Wklejam zdjęcie, na którym może nie wygląda super. Ale musicie mi wybaczyć. Większość posiłków zjadam w pracy, więc nie przekładam ich do bardziej estetycznych pojemników, tylko zjadam z oryginalnych opakowań. Naprawdę cudowny, sycący posiłek. Obiadek też niczego sobie. Kasza gryczana z mięsem drobiowym i moja ulubiona surówka – z marchwi. Podwieczorek to serek homogenizowany z crunchy. No i ten posiłek mnie zdziwił, tak jak podwieczorek z dnia wczorajszego (przypominam, że było to ciastko). Wyglądał na bombę kaloryczną, ale dietetyk układający jadłospis na pewno wiedział co robi  Obiad to zupa grzybowa z makaronem. Bardzo smaczna i duża porcja. I tyle. Do jutra
Dzień trzeci. Śniadanie – wasa z sałatą, pomidorkami koktajlowymi i szynką drobiową. Drugie śniadanie – pyszna sałatka owocowa – nektarynka, kiwi, żurawina i jagody goji. Uwielbiam takie słodycze! Obiad, który widzicie na zdjęciu – schab w sosie pieprzowym z pieczonymi ziemniaczkami i sałatką z ogórków. Bardzo smaczny i sycący. Podwieczorek – coś nietypowego. Shake z kokosami i melisą. Bardzo interesujące połączenie. A na kolację sałatka – brokuły, papryka, jajko, tarty ser i pestki dyni. Dobrze mam z tym cateringiem 
Dzień czwarty. Dzień rozpoczęłam od chleba pełnoziarnistego z serkiem wiejskim wymieszanym z rzodkiewką, ogórkiem i szczypiorkiem. Na drugie śniadanie była owsianka na mleku sojowym. Smaczny obiadek to indyk w sosie pomidorowym, serwowany  z pęczakiem. Podwieczorek – na zdjęciu. Kolacja to sałatka warzywna z wędzonym kurczakiem. Oczywiście wszystko bardzo dobre i świeże.
Dzień piąty – ostatni. Na śniadanie jajo na twardo z liśćmi szpinaku, ogórkiem i pieczywem chrupkim. Drugie śniadanie to sałatka owocowa. Na obiad był ryż z rybą w panierce. Na podwieczorek kisiel. A na kolację bardzo pyszne pieczone warzywka z sosem curry. Wszystko oczywiście bardzo smaczne. Podsumowując: taki catering jest doskonałą rzeczą dla osób zabieganych. Gotowe porcje dostarczane pod same drzwi, bez ryzyka że przekroczymy ustaloną dawkę kalorii. Zastanawia mnie tylko, czy rzeczywiście tylko na kalorie powinno się patrzeć. Wg mnie główną uwagę powinno się skierować na zbilansowanie posiłków, aby zawierały odpowiednie proporcje zdrowych węglowodanów, tłuszczów i białka. W diecie, którą otrzymałam zamieniłabym kilka produktów na bardziej zdrowe – typu brązowy ryż zamiast białego itp. Ale nie będę narzekać. Bardzo dziękuję za możliwość uczestnictwa w konkursie i przekonanie się na własnej skórze jak wygląda catering dietetyczny 🙂
I jeszcze kilka zdjęć 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fajnie jest wygrać w konkursie 🙂
Share on FacebookShare on Google+Email this to someonePrint this page
  • Anonimowy

    Oj też bym chciała wygrać taki catering

  • Pysznie to wszystko wygląda ale śniadania jakieś malutkie się wydają:D

    • Na początku też myślałam, że coś mało tego jedzenia. Ale prawdę powiedziawszy takie porcje jedzone co 3 godziny w zupełności wystarczają, żeby się najeść 🙂

  • eM

    Gratulację:D i meegaa to wygląda:)

  • Fajna sprawa, że mogłaś przetestować taki catering. Wiadomo firma firmie nie równa. Znam kilka osób, które całe miesiące potrafią być na taki jedzeniu i powiem szczerze, że czasem mam wątpliwości, czy jakiś dietetyk zaglądał w ich menu.

    • Z drugiej strony lepsze chociaż pilnowanie kalorii, niż wrzucanie w siebie czegokolwiek, co znajdziemy w pobliskim sklepie. W diecie nie zabrakło też zdrowych produktów. Był pęczak, dużo warzyw, surówki, owoce, ciemny chleb itp.

  • gratulacke Kochana 🙂 fajnie takie cos poznac i poprobowac 😉

  • wygląda mega apetycznie- ale ja zjadam 2 razy tyle hm…czyżbym była takim głodomorem? 😛

  • kiedyś (jak już mnie będzie stać) to będę tak obrzydliwie leniwa że sobie taki catering zamówię 😀

    http://pretty-perfection.blogspot.com/

  • nie dość że jedzonko świetnie wygląda, jest smaczne, pożywne i zdrowe, to jeszcze dostarczane pod same drzwi…noooo nieźle!!!! faktycznie – fajnie wygrywać w konkursach, dowód jest fantastyczny 😉

  • Oj pasowałoby mi takie dostarczanie posiłków.
    Ale faktycznie lubię pełnoziarniste makarony i ryż dziki i też wolałabym taki zamiennik.
    Jeżeli mieszkałabym sama, ko wie czy bym nie spróbowała – bez zakupów, bez zmywania i gotowania, ile czasu więcej na ćwiczenia 🙂

  • Mimo że dietetyczne, to wygląda bardzo smakowicie. Najważniejsze w cateringu to dobranie odpowiednich dla siebie potraw. Przedstawione przez Ciebie jedzenie wygląda zachęcająco. Chyba też się skuszę na taką dietę 🙂

  • Polecam poradnik:
    http://www.przelomwodzywianiu.pl/kacik-dietetyczny/jak-dobrze-wybrac-catering-dietetyczny
    Jest jak widać częściowo reklamą cateringu, ale jest tam też kilka informacji pomocnych w wyborze cateringu dietetycznego.